Wiara

Bóg tkwi w szczegółach

Nie przyjmujcie niczego za prawdę, co byłoby pozbawione miłości, ani nie przyjmujcie niczego za miłość, co byłoby pozbawione prawdy; jedno pozbawione drugiego staje się niszczącym kłamstwem. (Edyta Stein) Rozgląda się i podchodzi do czegoś, co akurat w tym momencie przykuło jej uwagę. Trudno stwierdzić, co decyduje, że sięga właśnie po to, właśnie teraz. Może kolor, może faktura, może kształt. Albo

Bóg tkwi w szczegółach2021-02-17T16:56:42+00:00

Skracanie dystansu

Często ulegamy narracji, że On jest daleko. Że przecież każde „szanujące się bóstwo” musi być trochę odległe i oziębłe; jeśli chce być szanowane, musi budzić respekt. Z tym tylko, że historia zbawienia to nie mitologia Parandowskiego, Królestwo Niebieskie to nie Olimp, a nasz Bóg nie jest Zeusem. (Na marginesie dodam, że lepiej byśmy wszyscy wychodzili na tym, gdyby więcej tekstów

Skracanie dystansu2021-02-09T19:18:20+00:00

Twoje ciało ma znaczenie

,,Domyśla się on swego miejsca w gmachu świata, przeczuwa i zna tych nieśmiertelnych, przeczuwa i lęka się możliwości spotkania samego siebie, wie o istnieniu owego zwierciadła, w które tak bardzo pragnąłby spojrzeć, chociaż się tego spojrzenia tak śmiertelnie obawia.” // (Hermann Hesse, Wilk stepowy) Możemy pocałować Platona w nos za to, co wyrządził naszemu duchowi. To dzięki niemu nauczyliśmy się

Twoje ciało ma znaczenie2020-09-27T20:29:26+00:00

Serce pojednane samo ze sobą

,,Kaczki łaziły koło domu i szczypały trawę albo próbowały taplać się w dołku, na dnie którego woda zbierała się tylko po deszczu, poza tym nic prócz wilgotnego mułu, w suszę pękającego w zygzakowate rysy. – Czemu one nie idą do jeziora? – zapytał. – Ba, żeby one wiedziały! – Nie wiedziały, że tuż obok jest raj nurkowania w ciepłej wodzie

Serce pojednane samo ze sobą2020-09-27T20:28:17+00:00

Oswajanie apokalipsy z Gosią Sobczyk, czyli: szykuje się wesele!

Maja Sowińska: Wiem, że czekasz na Powtórne Przyjście Jezusa. Czy zawsze tak było? Jak znalazłaś się w tym miejscu świadomości serca, w którym jesteś dzisiaj: tęsknoty i ekscytacji? Gosia Sobczyk: Hm… Nie zawsze tak było, choć muszę przyznać, że nie pamiętam w moim życiu takiego czasu, kiedy nie kochałabym Jezusa. Pochodzę ze świadomie i głęboko wierzącej rodziny, w której Jezus

Oswajanie apokalipsy z Gosią Sobczyk, czyli: szykuje się wesele!2020-08-26T18:38:04+00:00

Oswajanie apokalipsy z Michałem Grzanką, czyli: mamy źle opowiedziany raj!

Maja Sowińska: Apokalipsa – czyli w zasadzie co? Michał Grzanka: Dla mnie to jest czas wypełnienia się Bożych obietnic, proroctw, czas przewidziany przez Boga, starannie zaplanowany. Jak myślę o tym, to mam lekki dreszczyk – z jednej strony ciekawości i oczekiwania, ale z drugiej wątpliwości, czy wytrwam. Maja: Jak się czyta Księgę Apokalipsy, to nie do końca wiadomo, czy się

Oswajanie apokalipsy z Michałem Grzanką, czyli: mamy źle opowiedziany raj!2020-08-21T07:52:20+00:00

Oswajanie apokalipsy z Mają Kaczmarek, czyli: gromadzenie oliwy do lampy i poruszanie się w Tajemnicy

Maja Sowińska: Czym dla Ciebie jest apokalipsa? Gdy słyszysz to słowo, jakie są pierwsze skojarzenia, intuicje? Maja Kaczmarek: Ach... pierwsze skojarzenie? Od razu PIERWSZY ROZDZIAŁ Apokalipsy św. Jana i opis Jezusa, który ma oczy jak płomień ognia... Jego głos jak szum wielu wód... Od razu czuję, jak porusza to moje serce – i moja głębia przyzywa Jego... Totalnie, od razu...

Oswajanie apokalipsy z Mają Kaczmarek, czyli: gromadzenie oliwy do lampy i poruszanie się w Tajemnicy2020-08-12T18:13:48+00:00

Oswajanie apokalipsy z Łukaszem Naumanem, czyli: ten „Titanic” długo nie pociągnie! 

Maja Sowińska: Może zacznę z grubej rury: czy świat się kończy? Łukasz Nauman: Jak najbardziej. Chociaż ludzkość udaje, że wszystko jest w porządku i ten porządek próbuje budować, to nasz „Titanic” długo nie pociągnie. Woda zaczęła wlewać się do środka... Ale orkiestra robi dobrą minę do złej gry i piłuje na skrzypcach najpiękniej jak potrafi. A tu trzeba ratować ludzi

Oswajanie apokalipsy z Łukaszem Naumanem, czyli: ten „Titanic” długo nie pociągnie! 2020-08-12T14:42:02+00:00

Syndrom drogi do Emaus

Trochę przez łzy, ale bardziej przez śmiech, w końcówce siedemnastego rozdziału Księgi Jozuego widzę swoje życie. Już od jakiegoś czasu narracja systematycznie przeprowadza czytelnika przez kulisy podziału ziem pomiędzy poszczególne pokolenia Izraela. Ciekawe jest to, że na mocy woli Pana należą im się te działy jak psu buda, ale jednak wciąż muszą o nie zawalczyć, bo mieszka tam aktualnie kto

Syndrom drogi do Emaus2020-08-12T14:39:47+00:00

Radość nie jest zdradą

„Tyle kotów – powiedziała wreszcie. – Jak te ptaki nie boją się śpiewać?” (Czesław Miłosz, Dolina Issy) Gdyby Bóg był perfekcjonistą, nie mielibyśmy w ogóle o czym rozmawiać. On jest Doskonały, a to co innego. W perfekcji kryją się zawsze jakiś pośpiech i irytacja z powodu nieociosania spraw, nieforemności czasu. To doskonałość sprawia, że paradoksy balansują pomiędzy ,,już” a ,,jeszcze”,

Radość nie jest zdradą2020-08-12T14:39:20+00:00
Load More Posts

Możesz nas wesprzeć!

Tutaj znajdziesz naszą ostatnią aktywność na stronie! Jeśli chciałbyś wesprzeć nasze działania, na dole znajdziesz dane naszej fundacji. Dzięki! 🙂

Ostatnio dodane

Na werandzie – aktualności